czwartek, 29 maja 2014

Mini ankietka :D

Dziś z nudów weszłam na 6OBCY i zapytałam kilka osób co sądzą o Austinie :)
Oczywiście nie obyło się bez hejtów i przekleństw na jego temat. Ale były także miłe słowa :) Kilka osób nie wiedziało kto to jest; co rozumiem, bo Austin nie jest zbytnio znany w Polsce.
Podsyłam Wam kilka screenów (bez tych gdzie przeklinano na Austina i mnie) :)






wtorek, 27 maja 2014

Komy, komy, komy...

Witajcie! :)
Nikt bloga prawie nie komentuje... chciałabym, aby się to zmieniło :))
KOMENTUJCIE POD TYM POSTEM!
Gdy będzie conajmniej 15 komentarzy to napiszę jeszcze przed wakacjami długie opowiadanie i dodam tu na bloga :) DO DZIEŁA!
(jedna osoba może komentować kilka razy, jest możliwość z anonima)



czwartek, 3 kwietnia 2014

Mini akcja! :)

Jest akcja!!!
Piszemy sobie dziś na nadgarstku ''11:14 04.04.1996r.''
O godzinie 11:14 (lekcje lub rekolekcje? nie przejmujcie się) wspominamy o małym Austinie, mówimy w myślach Happy Birthday Austin, puszczamy jego piosenki przez cały dzień itd. Chodzi o to, że to jest szczególny dzień dla nas... nie możemy więcej zrobić prócz filmiku dla niego, tweetów i zmienienia ikonki na tt...
Bądźmy nie tylko internetowo z nim, także duszą! postarajcie się <3

#HappyBirthdayAustin


Kochany mały Austinek! :D

Na spontana - czyli moje rozmyślenia ;)

Wczoraj (jak pewnie już wiecie) Austin i Juss grali w kosza pod studiem... szukam filmiku na YT, niby wszystko spoko.... ale zamiast ''dostać zawału'' zrobiło mi się smutno :\
Tyle dziewczyn wykrzykujących imiona idoli... w tym momencie zrzedła mi mina, oni nie mają normalnego życia... nie mogą wyjść na ulicę, aby pograć lub pospacerować.... są jak w klatce. Austin poprzez duet z Justinem napewno jeszcze bardziej się wybije... niby na to czekamy, ale uświadomiłam sobie, że nie chcę, aby był bardziej sławny :(
Tyle plotek jest na temat gwiazd, tyle wyzwisk...
Przez to, że Austin nie jest tak sławny jak Juss JESTEŚMY WYJĄTKOWE, kochamy go za jego prawdziwe oblicze, nie takiego jakiego go robią media. W przyszłości może się to zmienić... będziemy walczyć o szacunek dla naszego idola - dlaczego? Ponieważ resztę społeczeństwa będzie wierzyć w plotki, będą go wyzywać, mimo, że nie będą go znać...

https://www.youtube.com/watch?v=IbYSC-y_sG8&feature=youtube_gdata_player

poniedziałek, 31 marca 2014

Kids Choice Awards 2014!

Jak co roku odbyła się Gala Kid's Choice Awards! Piszę o tym, ponieważ Austin także był na niej obecny.
Rok temu po raz pierwszy stanął na pomarańczowym dywanie, tej soboty po raz drugi!
Wszystkie Mahomies są z niego dumni mimo tego, że nie zdobył żadnej statuetki.

Na Gali brał udział w otwarciu, zaśpiewał piosenkę ''Mmm Yeah'' i... został oslajmowany!
Tym razem padło na Austina i Cody'ego Simpsona! :D
Poniżej kilka zdjęć z wydarzenia :) 

Więcej info na naszej stronce - https://www.facebook.com/pages/Austin-Mahone-jego-nie-ogarniesz/421699651292381

*oslajmowanie - oblanie lepką, zieloną mazią; to tradycja KCA, oslajmowują artystów, publiczność i prezenterów

Austin podczas próby   
Austin na ściance


Austin podczas występu 


Austin i Cody oslajmowani!

sobota, 15 marca 2014

Jedna z cudownych Mahomie ;)

Oto zwyciężczyni konkursu :) zadałam jej kilka pytań, na które wspaniale odpowiedziała <3 check it out

1. Ile masz lat?
2. Od kiedy jesteś Mahomie?
3. Jak go odkryłaś?
4. Dlaczego zostałaś jego fanką?
5. Jakie jest twoje marzenie z nim związane?
6. Jaka jest twoja ulubiona jego piosenka?
7. Jeśli miałby powstać o nim film.. co byś w nim pokazała?
8. Znasz osobiście jakieś Mahomie?
9. Jaki teledysk do jego piosenki najbardziej ci się podoba?
10. Jeśli miałby być w związku to z kim?
11. Jakie jest twoje hobby?
12. Grasz na jakimś instrumencie?
13. Napisałaś kiedykolwiek jakąś piosenkę?
14. Jaki jest twój ideał na chłopaka?
15. Kogo chciałabyś pozdrowić?


1. Mam 14 lat.
2. Jestem Mahomie od 7 miesięcy.
3. Byłam wtedy u koleżanki na noc, ona pokazała mi jego teledysk do piosenki What About Love, spodobał mi się i przez następną godzinę oglądałam tylko ten teledysk... po prostu się zauroczyłam, następnego dnia po powrocie do domu zaczęłam szukać różnych ciekawostek o nim.. i tak to się w sumie zaczęło :)
4. Dzięki mojej koleżance, która pokazała mi jego teledysk.
5. Chciałabym po jego koncercie zrobić sobie z nim zdjęcie, a wyglądało by to tak, że on by mnie wziął na ręce i pocałował w policzek do zdjęcia.. :)
6. What about love <3
7. Jego życiorys, odkąd zaczął wrzucać filmiki na YT, to jak dorastał bez ojca i co robił zanim stał się sławny.
8. Osobiście niestety nie, ale pisze z paroma na fb.
9. Heart in my hand <3
10. Szczerze mówiąc to nie zastanawiałam się z kim chciałabym żeby był, jeżeli będzie z dziewczyną, z którą będzie szczęśliwy to ja też będę szczęśliwa, bo jego szczęście jest dla mnie najważniejsze :)
11. Słuchanie muzyki. Nie mam swojego hobby, bo nie jestem w niczym dobra. Kiedyś to może napisałabym, że taniec, ale niestety przez problemy ze zdrowiem musiałam z tym skończyć.
12. Niestety nie :/
13. Nie, nie umiem pisać piosenek.
14. Miły, zabawny, zboczony, troszkę zazdrosny, wysportowany, troskliwy, szczery, uczciwy, żeby mnie nie okłamywał, musi mieć w sobie to coś,
wyższy ode mnie o jakieś 10 cm.. i to chyba wszystko, zapewne o czymś zapomniałam, ale teraz mi nic nie przychodzi do głowy :p
15. Wszystkie Mahomie... kocham was siostry ! MAHOMIES FOREVER ! <3

Jagoda, nasza ślicznotka <3

piątek, 7 marca 2014

Dream ;3

Mogę się założyć, że każdy z Was ma jakieś marzenia, chociaż jedno. Niektórzy spisują wszystkie swoje założenia i rzeczy do osiągnięcia; mam na myśli listę marzeń. Zazwyczaj wisi w szafie, leży na komodzie lub spoczywa w pamiętniku czy kalendarzyku. Nie zawsze dążymy do ich spełnienia.
Mogę Wam dać przykład. Ostatnio bardzo chciałabym wybrać się na koncert pewnego piosenkarza (nie będę wymieniać nazwiska), lecz zawsze w tym czasie ''wypada'' mi jakieś ważne spotkanie z rodziną lub przyjaciółmi. Pewnego razu miałam czas wolny, ale jak to już los mi zawsze krzyżuje drogi - bilety zostały wyprzedane dzień przed moim ''odwiedzeniem'' sklepu. Mam nadzwyczajnie pecha. 
Nie będę się bronić spotkaniami, pewna część mnie chce gdzieś uciec od spełnienia tego marzenia. Nie mam pojęcia dlaczego. Gdy pomyślę o zrealizowaniu go.... nagle mi się odechciewa załatwiania biletu, wejściówki, transportu. Czyżby boję się tego tłumu sprzyjającego na koncercie? Sama nie wiem. Zapewne nigdy nie odkryję powodu dlaczego pewna cząstka mnie kieruje mnie w przeciwna stronę. Eh.... to nie takie proste jak się zdaje.
Powinniśmy cenić osoby, którym się to udało. Spełnili swoje największe marzenia. Może zostali sławnymi blogerami, piosenkarzami, dziennikarzami? Na przykładzie mamy naszego wspólnego idola - Austina Mahone. On spełnił je, dążył do tego zawzięcie. Od pierwszego koncertu po trasę koncertową. Życzymy mu dalszej kariery, prawda?


czwartek, 6 marca 2014

Coś o tolerancji...

Mahomie leży w łóżku chora... czas na jej mądrości :D

Przychodzę do Was z tą notką, ponieważ ostatnio często stykam się z nietolerancją.
Jest moda na wyrażanie swojej opinii bez śladowego zastosowania argumentów - tak - hejting.
To przykre czytać komentarze pod postami, filmikami, teledyskami typu: ''pedał'', ''hahahah i on ma fanów? żal''.
TO jest żałosne. Te osoby nie mają swojego własnego życia, to jest moja opinia. Po co komuś sprawiać przykrość z powodu naszej nudy? Nie oszukujmy się, hejtujemy, gdy nam się nudzi. Oczywiście nie zwracam się z tym do każdego, nie wszyscy mają zrane we łbach :) 
Hejterzy robią to także, aby poczuć wywyższenie swojej osoby między innymi. Tego akurat nie rozumiem. Co da nam wyśmiewanie kogoś w internecie? Naprawdę poczujemy się lepiej? Wątpię.

Prócz hejtowania niektórzy wyśmiewają między sobą swoich idoli, muzykę, zainteresowania.
Ostatnio moi rodzice często zwracają się do mnie w sprawie aresztowania Justina. Uprzedzam pytania - tak, jestem Belieber i mam gdzieś opinie innych, więc darujcie sobie zbędne komentarze.
Kiedy słucham jego piosenek moja mama często zwraca się do mnie: ''Ojejku.. znowu słuchasz tego pijaka, narkomana, głupka, Bieberka..?''
Za każdym razem przynajmniej przewracam oczami. Ja nie wskazuje rodzicom co mają słuchać. Mi to obojętne czy będą słuchać piosenek z lat '60 czy '90.
Za każdym razem mam chęć wygarnięcia im, opowiedzenia całej jego biografii... ale czy to w jakikolwiek sposób pomoże, złagodzi sprawę? Mam przeczucie, że spłynie to po nich i jeszcze bardziej ich podsyci, aby ''wskazywać mi dobrą drogę''.

Często słucham piosenek Austina, ale oni nie zauważają różnicy. Nawet gdy pokazuję jego zdjęcia na ich prośbę.. stwierdzają początkowo, że to Justin. Nie, to nie Justin. To jest całkiem ktoś inny!
To całkiem inna osoba, muzyk tworzący całkiem inną muzykę i mającą całkiem inną historię i charakter.

To chyba tyle ode mnie....
Zaraz, zaraz! Co to by była za notka bez zdjęcia Austina!


I tak nawiązując...


wtorek, 4 marca 2014

Zwycięskie opowiadanie!

Ostatnio zorganizowałam konkurs na naszej stronce na facebook'u. Polegał na napisaniu imagina albo narysowaniu karykatury, portretu Austina. Wygrała Jagoda Sobczyk! Congratulations!
Oto jej opowiadanie, check it out!

Była kiedyś pewna para, ona lekko nieśmiała, on ciągle uśmiechnięty, ona bardzo go kochała, on zrobiłby dla niej wszystko. Razem stanowili idealną parę. Pewnego dnia wybrali się na spacer po parku, przechodzili obok placu zabaw. Dziewczyna stanęła i zaczęła wpatrywać się w bawiące się dzieci. W pewnej chwili Austin podszedł do niej przytulił i szepną do ucha -Zobaczysz też kiedyś będziemy takie mieć.- po tych słowach dziewczyna odwróciła się w stronę chłopaka uśmiechnęła się i pocałowała. Spacerowali tak przez pewną chwile i postanowili pójść do kina. Przechodzili obok ruchliwej ulicy, nagle rozpędzony samochód wjechał na chodnik, dziewczyna to zauważyła, zepchnęła Austina z chodnika na trawnik i sama wpadła pod samochód. Kiedy chłopak uświadomił sobie co się stało natychmiast zadzwonił po karetkę i podbiegł do dziewczyny.
-Kochanie proszę otwórz oczy! Spójrz na mnie! Nie zostawiaj mnie proszę!! Kocham cię!-krzyczał.Ona nagle otworzyła oczy i wypowiedziała tylko te słowa:
-Kocham cię. Proszę pocałuj mnie.-chłopak tak zrobił po czym dziewczyna straciła przytomność. Przyjechała karetka po czym zabrała ich obydwu, bo Austin prosił aby mógł jechać z nią. W szpitalu dowiedział się, że jej stan nie jest najlepszy:
-Została poważnie poturbowana do przeżycia potrzebuje przeszczepu nerki oraz płuca. Musimy czekać na dawcę.-mówił lekarz.
-Ja chcę być dawcą!-powiedział Austin.
-Jest pan pewien? Jeżeli odda pan jej płuco będzie pan skazany na branie leków co godzinę, pańskie zdrowie zostanie osłabione oraz będzie pan musiał odpuścić sobie sporty typu koszykówka czy tenis. Na zawsze.
-Mam to gdzieś, moje zdrowie się tu nie liczy tylko jej! Jeżeli byłaby taka potrzeba oddałbym jej własne serce, całą krew jaką mam w organizmie WSZYSTKO! Liczy się tylko ona. Zrobię wszystko żeby żyła. To jest mój cały świat.-po policzku Austina spłynęła łza. Lekarz zauważając jego zachowanie i to jak bardzo zależy mu na tej dziewczynie zgodził się na przeszczep, zrobił kilka szybkich podstawowych badań i pół godziny później chłopak jechał razem z dziewczyną na sale operacyjną. Po paru godzinach operacja dobiegła końca, a następnego dnia Austin był już wypisany ze szpitala, lecz dziewczyna ciągle spała. Lekarz widząc, że chłopak zamiast iść do domu odpocząć siedzi i czeka aż dziewczyna się obudzi poprosił go aby poszedł lecz on zaprzeczał i mówił że zostanie przy niej aż się nie obudzi. Lekarz namawiał i chłopak wreszcie się zgodził po tym jak lekarz obiecał, że natychmiast zadzwoni jak tylko dziewczyna się obudzi, nie ważne czy by to był dzień czy noc. Austin wrócił do domu następnego dnia wstał bardzo wcześnie, bo chciał iść do szpitala. Kiedy miał już wychodzić zadzwonił telefon ze szpitala informujący go żeby już tam nie szedł bo jej nie ma po czym się rozłączył. Pomyślał o najgorszym. Wrócił do pokoju usiadł na łóżko i zobaczył ich wspólne zdjęcie, ich kiedy byli razem szczęśliwi, on trzymał ją za rękę i całował w policzek a ona była uśmiechnięta. Rozpłakał się. Po krótkiej chwili znowu ktoś do niego zadzwonił, był to tata dziewczyny. Poprosił aby zszedł na chwile na dół. Kiedy chłopak zszedł zobaczył siedzącego w samochodzie tatę dziewczyny nagle tylne drzwi się otworzyły i zobaczył przed sobą swoją dziewczynę. Był przeszczęśliwy szybko podbiegł do niej uniósł, pocałował, płakał razem z nią.
-Nie mogę uwierzyć, że to dla mnie zrobiłeś. Zrezygnowałeś z tego co kochasz.
-Księżniczko ja kocham tylko ciebie. Oddałbym ci nawet swoje życie, bo jesteś dla mnie najważniejsza.
-Kocham cie misiu!
-Ja ciebie też skarbie!
Austin spojrzał dziewczynie prosto w oczy i zaczął namiętnie całować.

sobota, 1 marca 2014

Happy Birthday Justin!

Jak wiecie Justin Bieber dziś obchodzi swoje dwudzieste urodziny! To wielki dzień dla Beliebers, także dla mnie.
Sam Austin przyznał, że choć w małej mierze będzie świętować urodziny idola. Niestety nic nie wspomniał więcej o tym.

Pamiętamy Justina jako kidrauhla w fioletowej bluzie z grzywką na bok. To się nie zmieniło i nigdy nie zmieni, na zawsze zostanie w naszych sercach dzieciak spełniający marzenia.

Tyle ode mnie. Biegnę oglądać BEST OF JUSTIN BIEBER NA 4FUN.TV ;) SKŁADAJCIE ŻYCZENIA W KOMENTARZACH! SEE YA! <3



piątek, 28 lutego 2014

Info ;)

Wczoraj utworzyłam gmaila specjalnie dla Mahomies odwiedzających naszą stronke na fb jak i ten blog :)
To on: alex.mahone.4ever@gmail.com
Jeśli macie jakieś pytanie, chcecie o czymś nas poinformować lub wysłać prace/zdjęcie na konkurs to możecie właśnie wysyłać pod ten adres


Prośba :)

Miło byłoby gdyby pojawiły się jakieś komentarze. To daje kopa w dupe i dużo motywacji :D
Tak, więc zwracam się z tym do Was.
jeden komentarz = jeden uśmiech na mordce autora :)


40 faktów :>

1. Jego szczęśliwą liczbą jest 74.
2. Pierwszą dziewczynę miał w przedszkolu, miała na imię Emily.
3. Jego rozmiar jeansów to 28-30 lub 28-32.
4. Nie lubi matematyki.
5. Kiedy dostał pierwsze pieniądze kupił mamie wymarzony samochód.
6. Myśli, że jego fani z UK są bardzo energiczni.
7. Jest bardzo przesądny.
8. Kocha rozmawiać z fanami na Twitterze.
9. Uważa, że Rihanna jest bardzo ładna.
10. Ma bliznę na ramieniu, ponieważ kiedyś przyjaciel popchnął go na ścianę.
11. Bierze prysznic przez ok. 45 minut.
12. Trzyma portfel w plecaku.
13. Powiedział, że ostatnią osobą, która widziała go nago była jego mama, gdy miał 6 lat.
14. Nie umie żyć bez swojego telefonu.
15. Modli się przed występami.
16. Najbardziej boi się, że straci Mahomies.
17. Nigdy nie kłócił się z najlepszym przyjacielem.
18. Jest nieśmiały, dlatego kiedy kogoś spotka zajmie mu trochę czasu zanim się otworzy.
19. Umie zgiąć kciuk tak, że wygląda na złamany lub wybity.
20. Umie poruszać uszami.
21. Urodził się 4 kwietnia 1996r.
22. Jego ulubiony kolor to czerwony.
23. Jego ulubione jedzenie to pizza.
24. Jego drugie imię to Carter, po ojcu.
25. Jego tata zmarł, gdy Austin był jeszcze dzieckiem.
26. Gra na gitarze, perkusji i pianinie.
27. Jego najlepszy przyjaciel to Alex.
28. Zaprzyjaźnił się z Alexem, bo mieli takie same buty.
29. Pierwszy raz całował się, gdy miał 10 lat.
30. Założył twittera 29 września 2010 roku.
31. Jest Boybelieberem.
32. Potrafi mówić w języku hiszpańskim.
33. Jego ulubionym zwierzęciem jest tygrys.
34. Austin na święta Bożego Narodzenia napisał na swoim facebooku: "I love all my polish mahomies! Boże Narodzenie!!''.
35. Austin zawsze śpiewa pod prysznicem.
36. '' Przezwyciężaj siebie, ale pamiętaj - nie otoczenie'' ~A.C.M.
37. Nie wytrzymałby dnia bez śmiechu i wygłupiania się.
38. Nienawidzi kiedy ktoś zwraca mu uwagę, aby się uspokoił i skoncentrował.
39. Lubi u dziewczyn słodki uśmiech i  skromność.
40. Kocha swoich Mahomies!!
.......................................................................................
40 faktów za nami! Ufff... ale się napisałam xD

Główka pracuje :3

Sama nazwa posta zdradza to, że ostatnio wiele rozmyślam.
Tym razem chodzi o Camile Cabello i Austina. Ostatnio (pewnie wiecie) zamieścił zdjęcie z nastolatką:


Media piszczą, mętlik w głowie każdej Mahomie. Osobiście nie sądzę, że jest się czym przejmować. Gdyby Austin zaczął nowy związek poinformowałby nas o tym.
Przez jedno zdjęcie według mnie nie należy popadać w paranoje. Stwierdził dotychczas tylko, że ją lubi i fajnie się z nią rozmawia.
Musimy być wyrozumiałe - nie zawsze Austin będzie kawalerem, także prawiczkiem. Życie toczy się dalej. Lada moment ukończy 18 lat, stanie się niezależny. Musimy choć spróbować to zrozumieć.
Owszem, większość nas nie chciałoby, aby dorastał. Pamiętamy go jako ''dzieciaka'' nagrywającego filmiki i covery z przyjaciółmi na YouTube. Tak, też tak uważam - piękne czasy, lecz to minęło.
Pamiętajmy o tym, że Austin nie jest superbohaterem. Ma swoje słabości, jak każdy człowiek.
Podsumowując - zaczekajmy na następną wypowiedź Austina na ten temat. Nie czytajcie plotek, to tylko nas niepotrzebnie zasmuca.


To jest moje zdanie, Wy wypowiedzcie się w komentarzach; napiszcie czy zgadzacie się ze mną czy nie.
Miłego dnia słodziaki!

Krótki imagin by me and amazing Mahomie ❤

Szedłem ulicą Nowego Jorku spoglądając na uśmiechających się ludzi wokół mnie. Od dawna nie czułem się tak szczęśliwy, przeprowadzka zmieniła moje życie. Nie znałem jeszcze zbyt dobrze okolicy, ponieważ mieszkam tu zaledwie tydzień, lecz czuję, że to miejsce jest stworzone dla mnie. Zdążyłem pokochać tutejsze parki, sklepy i ludzi; są bardzo życzliwi. W Montanie byłem prześladowany przez rówieśników. Zostałem ich kozłem ofiarnym...
Przez przypadek wpadłem na kogoś. To była śliczna dziewczyna, która mieszka niedaleko mnie. Szła na spacer ze swoim pieskiem. Poczułem coś czego nigdy nie czułem. To było magiczne i niesamowite... Czyżby się za-zakochałem? To niemożliwe...
- Cześć- przywitała się brunetka rozbawiona całą sytuacją.
-Hej- odpowiedziałem z trudem wykrztuszając coś na powitanie...
- Co robisz tak późnym wieczorem na mieście? Już ciemno.. - zapytała z uśmiechem.
-Rozmyślam. - stwierdziłem.
Co miałem powiedzieć? Że w domu czeka mnie następna awantura wywołana przez mojego ojca alkoholika? To chore...
-Co się stało?
-A co się niby miało stać? Wszystko w porządku...
-Nagle posmutniałeś... - wypowiedziała to poprawiając swoje włosy i po chwili unosząc palcami mój podbródek.
-Nie, nic się nie stało - odrzekłem.
- Wiesz, możesz mi wszystko powiedzieć , nikomu nie powiem, obiecuję- upierała się.
- Nie , nie będę cię zanudzał moimi problemami.
Najchętniej bym to wywalił z siebie, ale....kurcze no....
- Mam propozycje- rzekła i nie czekając na moja reakcje dodała - może pójdziesz się przejść ze mną ?
Musze przyznać , byłem lekko zaskoczony tą bezpośrednią 'propozycją', ale się zgodziłem.
Chodziliśmy jeszcze z jakiś czas, nawet nie pamiętam jak długo. Tak dobrze się nam rozmawiało. Gadaliśmy o wielu rzeczach. Dopiero gdy zadzwonił telefon dziewczyny zauważyliśmy jak już późno....
Brunetka odebrała telefon.
- To mój ojczym- powiedziała.
Nie uszło mojej uwadze, że spochmurniała.
-Mam już wracać do domu, uhhh będę mieć szlaban do końca życia - westchnęła.
- Nie może być chyba tak źle, co ? - powiedziałem. - Nie znasz mojego ojczyma , jest z niego taki porządniś i wgl. Masz szczęście, że chociaż ktoś się interesuje tym gdzie jesteś...- uświadomiłem sobie, że z każdym słowem mówię coraz głośniej.
- Boże, spokojnie, nie denerwuj się. Nie chciałam cię urazić...
Wydawała się lekko przerażona moim wybuchem.
- Przepraszam.
-Nie, to ja powinienem cię przeprosić, niepotrzebnie się unosiłem, ale po prostu też bym chciał, aby ktoś się mną tak interesował.
- Twoi rodzice? -spytała.
- Moja mama nie żyje, a mój ojciec... no cóż... to alkoholik.
I tak nam minęła podróż powrotna do domów.
Nie wiem kiedy to się stało i dlaczego , ale wszystko co do tej pory ukrywałem przed ludźmi, powiedziałem jej teraz...
- Do zobaczenia - rzekła otwierając drzwi od klatki schodowej.
- Pa - posłałem jej uśmiech na co ona odpowiedziała tym samym.
Już miała wchodzić na korytarz, ale złapałem ją za nadgarstek, odwróciłem i namiętnie pocałowałem. Oddała go... byłem w niebie.
- Wow - stwierdziła odrywając się ode mnie i przygryzając wargę. -Austin... muszę ci coś wyznać...
-Tak?
- Od chwili gdy cię ujrzałam..
- Nie musisz kończyć, ja też - powiedziałem chwytając Bridgit za podbródek i delikatnie przysuwając ją do siebie musnąłem jej usta.
Dziewczyna chwyciła za moje włosy pogłębiając pocałunek.
-Tego się nie spodziewałem... - szepnąłem jej do ucha.
Dziewczyna z sekundy na sekundę zmieniała się w słodkiego buraczka. Była taka.... nie mam słów..
- Austin.. coś innego chciałam ci wyznać...
- Więc? - nie wiedziałem o co może jej chodzić.
- To.. to mój pierwszy raz...
- Nie szkodzi. Jestem twój.
Tym razem ona przysunęła się, kolejny raz mnie całując.
Pocałunek trwał długo... nie chcieliśmy się od siebie odrywać. Myślałem, że to sen....
- Jutro wieczór? - spytałem, gdy oddaliliśmy się od siebie na kilka centymetrów.
- Dobrze - stwierdziła z powolna umiarkowując swój oddech.
Po chwili 'rzuciliśmy' się na siebie kolejny raz. Tym razem ''z języczkiem''...

*tydzień później*
Jesteśmy razem, jest moim jedynym szczęściem; mam nadzieję, że ona myśli tak samo jak ja. Kocham ją całym swoim sercem. Widzimy się codziennie. Dziś nie wyobrażam sobie ani dnia bez niej...

......................................................................................................................
Cześć! Piatek rano, a ja dodaje imagin :D Czasem myślę czy psycholog mi nie jest potrzebny... nie ważne; przechodzimy do rzeczy.
Jest napisany przeze mnie i Kalę Wąsalę. Mam nadzieję, że się choć trochę podoba.
P.S. Został zamieszczony także na stronce, na której jestem adminką, uprzedzam, bo nie chciałabym być posądzana za kopiowanie. Ja czmycham do koleżanki... po południu następna notka ;) 
see ya!

czwartek, 27 lutego 2014

Pierwsza notka

Siemanko!! Na prośbę pewnego anonimka założyłam bloga, zostanie poświęcony wokaliście Austinie Mahone oraz Mahomies.
Postaram się dodawać wpisy regularnie. Będą dotyczyły idola, moich rozmyślań na jego temat. Możliwe, że pojawi się czasem jakiś zadedykowany imagin.

Pozdrowionka dla kochanych Mahomies - Jagody Sobczyk i Weroniki Marynowskiej

Tu możecie mnie znaleźć -  https://www.facebook.com/pages/Austin-Mahone-jego-nie-ogarniesz/421699651292381?hc_location=timeline

 Zatem... let's go! <3