czwartek, 6 marca 2014

Coś o tolerancji...

Mahomie leży w łóżku chora... czas na jej mądrości :D

Przychodzę do Was z tą notką, ponieważ ostatnio często stykam się z nietolerancją.
Jest moda na wyrażanie swojej opinii bez śladowego zastosowania argumentów - tak - hejting.
To przykre czytać komentarze pod postami, filmikami, teledyskami typu: ''pedał'', ''hahahah i on ma fanów? żal''.
TO jest żałosne. Te osoby nie mają swojego własnego życia, to jest moja opinia. Po co komuś sprawiać przykrość z powodu naszej nudy? Nie oszukujmy się, hejtujemy, gdy nam się nudzi. Oczywiście nie zwracam się z tym do każdego, nie wszyscy mają zrane we łbach :) 
Hejterzy robią to także, aby poczuć wywyższenie swojej osoby między innymi. Tego akurat nie rozumiem. Co da nam wyśmiewanie kogoś w internecie? Naprawdę poczujemy się lepiej? Wątpię.

Prócz hejtowania niektórzy wyśmiewają między sobą swoich idoli, muzykę, zainteresowania.
Ostatnio moi rodzice często zwracają się do mnie w sprawie aresztowania Justina. Uprzedzam pytania - tak, jestem Belieber i mam gdzieś opinie innych, więc darujcie sobie zbędne komentarze.
Kiedy słucham jego piosenek moja mama często zwraca się do mnie: ''Ojejku.. znowu słuchasz tego pijaka, narkomana, głupka, Bieberka..?''
Za każdym razem przynajmniej przewracam oczami. Ja nie wskazuje rodzicom co mają słuchać. Mi to obojętne czy będą słuchać piosenek z lat '60 czy '90.
Za każdym razem mam chęć wygarnięcia im, opowiedzenia całej jego biografii... ale czy to w jakikolwiek sposób pomoże, złagodzi sprawę? Mam przeczucie, że spłynie to po nich i jeszcze bardziej ich podsyci, aby ''wskazywać mi dobrą drogę''.

Często słucham piosenek Austina, ale oni nie zauważają różnicy. Nawet gdy pokazuję jego zdjęcia na ich prośbę.. stwierdzają początkowo, że to Justin. Nie, to nie Justin. To jest całkiem ktoś inny!
To całkiem inna osoba, muzyk tworzący całkiem inną muzykę i mającą całkiem inną historię i charakter.

To chyba tyle ode mnie....
Zaraz, zaraz! Co to by była za notka bez zdjęcia Austina!


I tak nawiązując...


wtorek, 4 marca 2014

Zwycięskie opowiadanie!

Ostatnio zorganizowałam konkurs na naszej stronce na facebook'u. Polegał na napisaniu imagina albo narysowaniu karykatury, portretu Austina. Wygrała Jagoda Sobczyk! Congratulations!
Oto jej opowiadanie, check it out!

Była kiedyś pewna para, ona lekko nieśmiała, on ciągle uśmiechnięty, ona bardzo go kochała, on zrobiłby dla niej wszystko. Razem stanowili idealną parę. Pewnego dnia wybrali się na spacer po parku, przechodzili obok placu zabaw. Dziewczyna stanęła i zaczęła wpatrywać się w bawiące się dzieci. W pewnej chwili Austin podszedł do niej przytulił i szepną do ucha -Zobaczysz też kiedyś będziemy takie mieć.- po tych słowach dziewczyna odwróciła się w stronę chłopaka uśmiechnęła się i pocałowała. Spacerowali tak przez pewną chwile i postanowili pójść do kina. Przechodzili obok ruchliwej ulicy, nagle rozpędzony samochód wjechał na chodnik, dziewczyna to zauważyła, zepchnęła Austina z chodnika na trawnik i sama wpadła pod samochód. Kiedy chłopak uświadomił sobie co się stało natychmiast zadzwonił po karetkę i podbiegł do dziewczyny.
-Kochanie proszę otwórz oczy! Spójrz na mnie! Nie zostawiaj mnie proszę!! Kocham cię!-krzyczał.Ona nagle otworzyła oczy i wypowiedziała tylko te słowa:
-Kocham cię. Proszę pocałuj mnie.-chłopak tak zrobił po czym dziewczyna straciła przytomność. Przyjechała karetka po czym zabrała ich obydwu, bo Austin prosił aby mógł jechać z nią. W szpitalu dowiedział się, że jej stan nie jest najlepszy:
-Została poważnie poturbowana do przeżycia potrzebuje przeszczepu nerki oraz płuca. Musimy czekać na dawcę.-mówił lekarz.
-Ja chcę być dawcą!-powiedział Austin.
-Jest pan pewien? Jeżeli odda pan jej płuco będzie pan skazany na branie leków co godzinę, pańskie zdrowie zostanie osłabione oraz będzie pan musiał odpuścić sobie sporty typu koszykówka czy tenis. Na zawsze.
-Mam to gdzieś, moje zdrowie się tu nie liczy tylko jej! Jeżeli byłaby taka potrzeba oddałbym jej własne serce, całą krew jaką mam w organizmie WSZYSTKO! Liczy się tylko ona. Zrobię wszystko żeby żyła. To jest mój cały świat.-po policzku Austina spłynęła łza. Lekarz zauważając jego zachowanie i to jak bardzo zależy mu na tej dziewczynie zgodził się na przeszczep, zrobił kilka szybkich podstawowych badań i pół godziny później chłopak jechał razem z dziewczyną na sale operacyjną. Po paru godzinach operacja dobiegła końca, a następnego dnia Austin był już wypisany ze szpitala, lecz dziewczyna ciągle spała. Lekarz widząc, że chłopak zamiast iść do domu odpocząć siedzi i czeka aż dziewczyna się obudzi poprosił go aby poszedł lecz on zaprzeczał i mówił że zostanie przy niej aż się nie obudzi. Lekarz namawiał i chłopak wreszcie się zgodził po tym jak lekarz obiecał, że natychmiast zadzwoni jak tylko dziewczyna się obudzi, nie ważne czy by to był dzień czy noc. Austin wrócił do domu następnego dnia wstał bardzo wcześnie, bo chciał iść do szpitala. Kiedy miał już wychodzić zadzwonił telefon ze szpitala informujący go żeby już tam nie szedł bo jej nie ma po czym się rozłączył. Pomyślał o najgorszym. Wrócił do pokoju usiadł na łóżko i zobaczył ich wspólne zdjęcie, ich kiedy byli razem szczęśliwi, on trzymał ją za rękę i całował w policzek a ona była uśmiechnięta. Rozpłakał się. Po krótkiej chwili znowu ktoś do niego zadzwonił, był to tata dziewczyny. Poprosił aby zszedł na chwile na dół. Kiedy chłopak zszedł zobaczył siedzącego w samochodzie tatę dziewczyny nagle tylne drzwi się otworzyły i zobaczył przed sobą swoją dziewczynę. Był przeszczęśliwy szybko podbiegł do niej uniósł, pocałował, płakał razem z nią.
-Nie mogę uwierzyć, że to dla mnie zrobiłeś. Zrezygnowałeś z tego co kochasz.
-Księżniczko ja kocham tylko ciebie. Oddałbym ci nawet swoje życie, bo jesteś dla mnie najważniejsza.
-Kocham cie misiu!
-Ja ciebie też skarbie!
Austin spojrzał dziewczynie prosto w oczy i zaczął namiętnie całować.

sobota, 1 marca 2014

Happy Birthday Justin!

Jak wiecie Justin Bieber dziś obchodzi swoje dwudzieste urodziny! To wielki dzień dla Beliebers, także dla mnie.
Sam Austin przyznał, że choć w małej mierze będzie świętować urodziny idola. Niestety nic nie wspomniał więcej o tym.

Pamiętamy Justina jako kidrauhla w fioletowej bluzie z grzywką na bok. To się nie zmieniło i nigdy nie zmieni, na zawsze zostanie w naszych sercach dzieciak spełniający marzenia.

Tyle ode mnie. Biegnę oglądać BEST OF JUSTIN BIEBER NA 4FUN.TV ;) SKŁADAJCIE ŻYCZENIA W KOMENTARZACH! SEE YA! <3



piątek, 28 lutego 2014

Info ;)

Wczoraj utworzyłam gmaila specjalnie dla Mahomies odwiedzających naszą stronke na fb jak i ten blog :)
To on: alex.mahone.4ever@gmail.com
Jeśli macie jakieś pytanie, chcecie o czymś nas poinformować lub wysłać prace/zdjęcie na konkurs to możecie właśnie wysyłać pod ten adres


Prośba :)

Miło byłoby gdyby pojawiły się jakieś komentarze. To daje kopa w dupe i dużo motywacji :D
Tak, więc zwracam się z tym do Was.
jeden komentarz = jeden uśmiech na mordce autora :)


40 faktów :>

1. Jego szczęśliwą liczbą jest 74.
2. Pierwszą dziewczynę miał w przedszkolu, miała na imię Emily.
3. Jego rozmiar jeansów to 28-30 lub 28-32.
4. Nie lubi matematyki.
5. Kiedy dostał pierwsze pieniądze kupił mamie wymarzony samochód.
6. Myśli, że jego fani z UK są bardzo energiczni.
7. Jest bardzo przesądny.
8. Kocha rozmawiać z fanami na Twitterze.
9. Uważa, że Rihanna jest bardzo ładna.
10. Ma bliznę na ramieniu, ponieważ kiedyś przyjaciel popchnął go na ścianę.
11. Bierze prysznic przez ok. 45 minut.
12. Trzyma portfel w plecaku.
13. Powiedział, że ostatnią osobą, która widziała go nago była jego mama, gdy miał 6 lat.
14. Nie umie żyć bez swojego telefonu.
15. Modli się przed występami.
16. Najbardziej boi się, że straci Mahomies.
17. Nigdy nie kłócił się z najlepszym przyjacielem.
18. Jest nieśmiały, dlatego kiedy kogoś spotka zajmie mu trochę czasu zanim się otworzy.
19. Umie zgiąć kciuk tak, że wygląda na złamany lub wybity.
20. Umie poruszać uszami.
21. Urodził się 4 kwietnia 1996r.
22. Jego ulubiony kolor to czerwony.
23. Jego ulubione jedzenie to pizza.
24. Jego drugie imię to Carter, po ojcu.
25. Jego tata zmarł, gdy Austin był jeszcze dzieckiem.
26. Gra na gitarze, perkusji i pianinie.
27. Jego najlepszy przyjaciel to Alex.
28. Zaprzyjaźnił się z Alexem, bo mieli takie same buty.
29. Pierwszy raz całował się, gdy miał 10 lat.
30. Założył twittera 29 września 2010 roku.
31. Jest Boybelieberem.
32. Potrafi mówić w języku hiszpańskim.
33. Jego ulubionym zwierzęciem jest tygrys.
34. Austin na święta Bożego Narodzenia napisał na swoim facebooku: "I love all my polish mahomies! Boże Narodzenie!!''.
35. Austin zawsze śpiewa pod prysznicem.
36. '' Przezwyciężaj siebie, ale pamiętaj - nie otoczenie'' ~A.C.M.
37. Nie wytrzymałby dnia bez śmiechu i wygłupiania się.
38. Nienawidzi kiedy ktoś zwraca mu uwagę, aby się uspokoił i skoncentrował.
39. Lubi u dziewczyn słodki uśmiech i  skromność.
40. Kocha swoich Mahomies!!
.......................................................................................
40 faktów za nami! Ufff... ale się napisałam xD

Główka pracuje :3

Sama nazwa posta zdradza to, że ostatnio wiele rozmyślam.
Tym razem chodzi o Camile Cabello i Austina. Ostatnio (pewnie wiecie) zamieścił zdjęcie z nastolatką:


Media piszczą, mętlik w głowie każdej Mahomie. Osobiście nie sądzę, że jest się czym przejmować. Gdyby Austin zaczął nowy związek poinformowałby nas o tym.
Przez jedno zdjęcie według mnie nie należy popadać w paranoje. Stwierdził dotychczas tylko, że ją lubi i fajnie się z nią rozmawia.
Musimy być wyrozumiałe - nie zawsze Austin będzie kawalerem, także prawiczkiem. Życie toczy się dalej. Lada moment ukończy 18 lat, stanie się niezależny. Musimy choć spróbować to zrozumieć.
Owszem, większość nas nie chciałoby, aby dorastał. Pamiętamy go jako ''dzieciaka'' nagrywającego filmiki i covery z przyjaciółmi na YouTube. Tak, też tak uważam - piękne czasy, lecz to minęło.
Pamiętajmy o tym, że Austin nie jest superbohaterem. Ma swoje słabości, jak każdy człowiek.
Podsumowując - zaczekajmy na następną wypowiedź Austina na ten temat. Nie czytajcie plotek, to tylko nas niepotrzebnie zasmuca.


To jest moje zdanie, Wy wypowiedzcie się w komentarzach; napiszcie czy zgadzacie się ze mną czy nie.
Miłego dnia słodziaki!