Wczoraj utworzyłam gmaila specjalnie dla Mahomies odwiedzających naszą stronke na fb jak i ten blog :)
To on: alex.mahone.4ever@gmail.com
Jeśli
macie jakieś pytanie, chcecie o czymś nas poinformować lub wysłać
prace/zdjęcie na konkurs to możecie właśnie wysyłać pod ten adres ❤
piątek, 28 lutego 2014
Prośba :)
Miło byłoby gdyby pojawiły się jakieś komentarze. To daje kopa w dupe i dużo motywacji :D
Tak, więc zwracam się z tym do Was.
jeden komentarz = jeden uśmiech na mordce autora :)
Tak, więc zwracam się z tym do Was.
jeden komentarz = jeden uśmiech na mordce autora :)
40 faktów :>
1. Jego szczęśliwą liczbą jest 74.
2. Pierwszą dziewczynę miał w przedszkolu, miała na imię Emily.
3. Jego rozmiar jeansów to 28-30 lub 28-32.
4. Nie lubi matematyki.
5. Kiedy dostał pierwsze pieniądze kupił mamie wymarzony samochód.
6. Myśli, że jego fani z UK są bardzo energiczni.
7. Jest bardzo przesądny.
8. Kocha rozmawiać z fanami na Twitterze.
9. Uważa, że Rihanna jest bardzo ładna.
10. Ma bliznę na ramieniu, ponieważ kiedyś przyjaciel popchnął go na ścianę.
11. Bierze prysznic przez ok. 45 minut.
12. Trzyma portfel w plecaku.
13. Powiedział, że ostatnią osobą, która widziała go nago była jego mama, gdy miał 6 lat.
14. Nie umie żyć bez swojego telefonu.
15. Modli się przed występami.
16. Najbardziej boi się, że straci Mahomies.
17. Nigdy nie kłócił się z najlepszym przyjacielem.
18. Jest nieśmiały, dlatego kiedy kogoś spotka zajmie mu trochę czasu zanim się otworzy.
19. Umie zgiąć kciuk tak, że wygląda na złamany lub wybity.
20. Umie poruszać uszami.
21. Urodził się 4 kwietnia 1996r.
22. Jego ulubiony kolor to czerwony.
23. Jego ulubione jedzenie to pizza.
24. Jego drugie imię to Carter, po ojcu.
25. Jego tata zmarł, gdy Austin był jeszcze dzieckiem.
26. Gra na gitarze, perkusji i pianinie.
27. Jego najlepszy przyjaciel to Alex.
28. Zaprzyjaźnił się z Alexem, bo mieli takie same buty.
29. Pierwszy raz całował się, gdy miał 10 lat.
30. Założył twittera 29 września 2010 roku.
31. Jest Boybelieberem.
32. Potrafi mówić w języku hiszpańskim.
33. Jego ulubionym zwierzęciem jest tygrys.
34. Austin na święta Bożego Narodzenia napisał na swoim facebooku: "I love all my polish mahomies! Boże Narodzenie!!''.
35. Austin zawsze śpiewa pod prysznicem.
36. '' Przezwyciężaj siebie, ale pamiętaj - nie otoczenie'' ~A.C.M.
37. Nie wytrzymałby dnia bez śmiechu i wygłupiania się.
38. Nienawidzi kiedy ktoś zwraca mu uwagę, aby się uspokoił i skoncentrował.
39. Lubi u dziewczyn słodki uśmiech i skromność.
40. Kocha swoich Mahomies!!
.......................................................................................
40 faktów za nami! Ufff... ale się napisałam xD
2. Pierwszą dziewczynę miał w przedszkolu, miała na imię Emily.
3. Jego rozmiar jeansów to 28-30 lub 28-32.
4. Nie lubi matematyki.
5. Kiedy dostał pierwsze pieniądze kupił mamie wymarzony samochód.
6. Myśli, że jego fani z UK są bardzo energiczni.
7. Jest bardzo przesądny.
8. Kocha rozmawiać z fanami na Twitterze.
9. Uważa, że Rihanna jest bardzo ładna.
10. Ma bliznę na ramieniu, ponieważ kiedyś przyjaciel popchnął go na ścianę.
11. Bierze prysznic przez ok. 45 minut.
12. Trzyma portfel w plecaku.
13. Powiedział, że ostatnią osobą, która widziała go nago była jego mama, gdy miał 6 lat.
14. Nie umie żyć bez swojego telefonu.
15. Modli się przed występami.
16. Najbardziej boi się, że straci Mahomies.
17. Nigdy nie kłócił się z najlepszym przyjacielem.
18. Jest nieśmiały, dlatego kiedy kogoś spotka zajmie mu trochę czasu zanim się otworzy.
19. Umie zgiąć kciuk tak, że wygląda na złamany lub wybity.
20. Umie poruszać uszami.
21. Urodził się 4 kwietnia 1996r.
22. Jego ulubiony kolor to czerwony.
23. Jego ulubione jedzenie to pizza.
24. Jego drugie imię to Carter, po ojcu.
25. Jego tata zmarł, gdy Austin był jeszcze dzieckiem.
26. Gra na gitarze, perkusji i pianinie.
27. Jego najlepszy przyjaciel to Alex.
28. Zaprzyjaźnił się z Alexem, bo mieli takie same buty.
29. Pierwszy raz całował się, gdy miał 10 lat.
30. Założył twittera 29 września 2010 roku.
31. Jest Boybelieberem.
32. Potrafi mówić w języku hiszpańskim.
33. Jego ulubionym zwierzęciem jest tygrys.
34. Austin na święta Bożego Narodzenia napisał na swoim facebooku: "I love all my polish mahomies! Boże Narodzenie!!''.
35. Austin zawsze śpiewa pod prysznicem.
36. '' Przezwyciężaj siebie, ale pamiętaj - nie otoczenie'' ~A.C.M.
37. Nie wytrzymałby dnia bez śmiechu i wygłupiania się.
38. Nienawidzi kiedy ktoś zwraca mu uwagę, aby się uspokoił i skoncentrował.
39. Lubi u dziewczyn słodki uśmiech i skromność.
40. Kocha swoich Mahomies!!
.......................................................................................
40 faktów za nami! Ufff... ale się napisałam xD
Główka pracuje :3
Sama nazwa posta zdradza to, że ostatnio wiele rozmyślam.
Tym razem chodzi o Camile Cabello i Austina. Ostatnio (pewnie wiecie) zamieścił zdjęcie z nastolatką:
Media piszczą, mętlik w głowie każdej Mahomie. Osobiście nie sądzę, że jest się czym przejmować. Gdyby Austin zaczął nowy związek poinformowałby nas o tym.
Przez jedno zdjęcie według mnie nie należy popadać w paranoje. Stwierdził dotychczas tylko, że ją lubi i fajnie się z nią rozmawia.
Musimy być wyrozumiałe - nie zawsze Austin będzie kawalerem, także prawiczkiem. Życie toczy się dalej. Lada moment ukończy 18 lat, stanie się niezależny. Musimy choć spróbować to zrozumieć.
Owszem, większość nas nie chciałoby, aby dorastał. Pamiętamy go jako ''dzieciaka'' nagrywającego filmiki i covery z przyjaciółmi na YouTube. Tak, też tak uważam - piękne czasy, lecz to minęło.
Pamiętajmy o tym, że Austin nie jest superbohaterem. Ma swoje słabości, jak każdy człowiek.
Podsumowując - zaczekajmy na następną wypowiedź Austina na ten temat. Nie czytajcie plotek, to tylko nas niepotrzebnie zasmuca.
To jest moje zdanie, Wy wypowiedzcie się w komentarzach; napiszcie czy zgadzacie się ze mną czy nie.
Miłego dnia słodziaki!
Tym razem chodzi o Camile Cabello i Austina. Ostatnio (pewnie wiecie) zamieścił zdjęcie z nastolatką:
Media piszczą, mętlik w głowie każdej Mahomie. Osobiście nie sądzę, że jest się czym przejmować. Gdyby Austin zaczął nowy związek poinformowałby nas o tym.
Przez jedno zdjęcie według mnie nie należy popadać w paranoje. Stwierdził dotychczas tylko, że ją lubi i fajnie się z nią rozmawia.
Musimy być wyrozumiałe - nie zawsze Austin będzie kawalerem, także prawiczkiem. Życie toczy się dalej. Lada moment ukończy 18 lat, stanie się niezależny. Musimy choć spróbować to zrozumieć.
Owszem, większość nas nie chciałoby, aby dorastał. Pamiętamy go jako ''dzieciaka'' nagrywającego filmiki i covery z przyjaciółmi na YouTube. Tak, też tak uważam - piękne czasy, lecz to minęło.
Pamiętajmy o tym, że Austin nie jest superbohaterem. Ma swoje słabości, jak każdy człowiek.
Podsumowując - zaczekajmy na następną wypowiedź Austina na ten temat. Nie czytajcie plotek, to tylko nas niepotrzebnie zasmuca.
To jest moje zdanie, Wy wypowiedzcie się w komentarzach; napiszcie czy zgadzacie się ze mną czy nie.
Miłego dnia słodziaki!
Krótki imagin by me and amazing Mahomie ❤
Szedłem
ulicą Nowego Jorku spoglądając na uśmiechających się ludzi wokół mnie.
Od dawna nie czułem się tak szczęśliwy, przeprowadzka zmieniła moje
życie. Nie znałem jeszcze zbyt dobrze okolicy, ponieważ mieszkam tu
zaledwie tydzień, lecz czuję, że to miejsce jest stworzone dla mnie.
Zdążyłem pokochać tutejsze parki, sklepy i ludzi; są bardzo życzliwi. W Montanie byłem prześladowany przez rówieśników. Zostałem ich kozłem ofiarnym...
Przez przypadek wpadłem na kogoś. To była śliczna dziewczyna, która mieszka niedaleko mnie. Szła na spacer ze swoim pieskiem. Poczułem coś czego nigdy nie czułem. To było magiczne i niesamowite... Czyżby się za-zakochałem? To niemożliwe...
- Cześć- przywitała się brunetka rozbawiona całą sytuacją.
-Hej- odpowiedziałem z trudem wykrztuszając coś na powitanie...
- Co robisz tak późnym wieczorem na mieście? Już ciemno.. - zapytała z uśmiechem.
-Rozmyślam. - stwierdziłem.
Co miałem powiedzieć? Że w domu czeka mnie następna awantura wywołana przez mojego ojca alkoholika? To chore...
-Co się stało?
-A co się niby miało stać? Wszystko w porządku...
-Nagle posmutniałeś... - wypowiedziała to poprawiając swoje włosy i po chwili unosząc palcami mój podbródek.
-Nie, nic się nie stało - odrzekłem.
- Wiesz, możesz mi wszystko powiedzieć , nikomu nie powiem, obiecuję- upierała się.
- Nie , nie będę cię zanudzał moimi problemami.
Najchętniej bym to wywalił z siebie, ale....kurcze no....
- Mam propozycje- rzekła i nie czekając na moja reakcje dodała - może pójdziesz się przejść ze mną ?
Musze przyznać , byłem lekko zaskoczony tą bezpośrednią 'propozycją', ale się zgodziłem.
Chodziliśmy jeszcze z jakiś czas, nawet nie pamiętam jak długo. Tak dobrze się nam rozmawiało. Gadaliśmy o wielu rzeczach. Dopiero gdy zadzwonił telefon dziewczyny zauważyliśmy jak już późno....
Brunetka odebrała telefon.
- To mój ojczym- powiedziała.
Nie uszło mojej uwadze, że spochmurniała.
-Mam już wracać do domu, uhhh będę mieć szlaban do końca życia - westchnęła.
- Nie może być chyba tak źle, co ? - powiedziałem. - Nie znasz mojego ojczyma , jest z niego taki porządniś i wgl. Masz szczęście, że chociaż ktoś się interesuje tym gdzie jesteś...- uświadomiłem sobie, że z każdym słowem mówię coraz głośniej.
- Boże, spokojnie, nie denerwuj się. Nie chciałam cię urazić...
Wydawała się lekko przerażona moim wybuchem.
- Przepraszam.
-Nie, to ja powinienem cię przeprosić, niepotrzebnie się unosiłem, ale po prostu też bym chciał, aby ktoś się mną tak interesował.
- Twoi rodzice? -spytała.
- Moja mama nie żyje, a mój ojciec... no cóż... to alkoholik.
I tak nam minęła podróż powrotna do domów.
Nie wiem kiedy to się stało i dlaczego , ale wszystko co do tej pory ukrywałem przed ludźmi, powiedziałem jej teraz...
- Do zobaczenia - rzekła otwierając drzwi od klatki schodowej.
- Pa - posłałem jej uśmiech na co ona odpowiedziała tym samym.
Już miała wchodzić na korytarz, ale złapałem ją za nadgarstek, odwróciłem i namiętnie pocałowałem. Oddała go... byłem w niebie.
- Wow - stwierdziła odrywając się ode mnie i przygryzając wargę. -Austin... muszę ci coś wyznać...
-Tak?
- Od chwili gdy cię ujrzałam..
- Nie musisz kończyć, ja też - powiedziałem chwytając Bridgit za podbródek i delikatnie przysuwając ją do siebie musnąłem jej usta.
Dziewczyna chwyciła za moje włosy pogłębiając pocałunek.
-Tego się nie spodziewałem... - szepnąłem jej do ucha.
Dziewczyna z sekundy na sekundę zmieniała się w słodkiego buraczka. Była taka.... nie mam słów..
- Austin.. coś innego chciałam ci wyznać...
- Więc? - nie wiedziałem o co może jej chodzić.
- To.. to mój pierwszy raz...
- Nie szkodzi. Jestem twój.
Tym razem ona przysunęła się, kolejny raz mnie całując.
Pocałunek trwał długo... nie chcieliśmy się od siebie odrywać. Myślałem, że to sen....
- Jutro wieczór? - spytałem, gdy oddaliliśmy się od siebie na kilka centymetrów.
- Dobrze - stwierdziła z powolna umiarkowując swój oddech.
Po chwili 'rzuciliśmy' się na siebie kolejny raz. Tym razem ''z języczkiem''...
*tydzień później*
Jesteśmy razem, jest moim jedynym szczęściem; mam nadzieję, że ona myśli tak samo jak ja. Kocham ją całym swoim sercem. Widzimy się codziennie. Dziś nie wyobrażam sobie ani dnia bez niej...
......................................................................................................................
Cześć! Piatek rano, a ja dodaje imagin :D Czasem myślę czy psycholog mi nie jest potrzebny... nie ważne; przechodzimy do rzeczy.
Jest napisany przeze mnie i Kalę Wąsalę. Mam nadzieję, że się choć trochę podoba.
P.S. Został zamieszczony także na stronce, na której jestem adminką, uprzedzam, bo nie chciałabym być posądzana za kopiowanie. Ja czmycham do koleżanki... po południu następna notka ;)
see ya!
Przez przypadek wpadłem na kogoś. To była śliczna dziewczyna, która mieszka niedaleko mnie. Szła na spacer ze swoim pieskiem. Poczułem coś czego nigdy nie czułem. To było magiczne i niesamowite... Czyżby się za-zakochałem? To niemożliwe...
- Cześć- przywitała się brunetka rozbawiona całą sytuacją.
-Hej- odpowiedziałem z trudem wykrztuszając coś na powitanie...
- Co robisz tak późnym wieczorem na mieście? Już ciemno.. - zapytała z uśmiechem.
-Rozmyślam. - stwierdziłem.
Co miałem powiedzieć? Że w domu czeka mnie następna awantura wywołana przez mojego ojca alkoholika? To chore...
-Co się stało?
-A co się niby miało stać? Wszystko w porządku...
-Nagle posmutniałeś... - wypowiedziała to poprawiając swoje włosy i po chwili unosząc palcami mój podbródek.
-Nie, nic się nie stało - odrzekłem.
- Wiesz, możesz mi wszystko powiedzieć , nikomu nie powiem, obiecuję- upierała się.
- Nie , nie będę cię zanudzał moimi problemami.
Najchętniej bym to wywalił z siebie, ale....kurcze no....
- Mam propozycje- rzekła i nie czekając na moja reakcje dodała - może pójdziesz się przejść ze mną ?
Musze przyznać , byłem lekko zaskoczony tą bezpośrednią 'propozycją', ale się zgodziłem.
Chodziliśmy jeszcze z jakiś czas, nawet nie pamiętam jak długo. Tak dobrze się nam rozmawiało. Gadaliśmy o wielu rzeczach. Dopiero gdy zadzwonił telefon dziewczyny zauważyliśmy jak już późno....
Brunetka odebrała telefon.
- To mój ojczym- powiedziała.
Nie uszło mojej uwadze, że spochmurniała.
-Mam już wracać do domu, uhhh będę mieć szlaban do końca życia - westchnęła.
- Nie może być chyba tak źle, co ? - powiedziałem. - Nie znasz mojego ojczyma , jest z niego taki porządniś i wgl. Masz szczęście, że chociaż ktoś się interesuje tym gdzie jesteś...- uświadomiłem sobie, że z każdym słowem mówię coraz głośniej.
- Boże, spokojnie, nie denerwuj się. Nie chciałam cię urazić...
Wydawała się lekko przerażona moim wybuchem.
- Przepraszam.
-Nie, to ja powinienem cię przeprosić, niepotrzebnie się unosiłem, ale po prostu też bym chciał, aby ktoś się mną tak interesował.
- Twoi rodzice? -spytała.
- Moja mama nie żyje, a mój ojciec... no cóż... to alkoholik.
I tak nam minęła podróż powrotna do domów.
Nie wiem kiedy to się stało i dlaczego , ale wszystko co do tej pory ukrywałem przed ludźmi, powiedziałem jej teraz...
- Do zobaczenia - rzekła otwierając drzwi od klatki schodowej.
- Pa - posłałem jej uśmiech na co ona odpowiedziała tym samym.
Już miała wchodzić na korytarz, ale złapałem ją za nadgarstek, odwróciłem i namiętnie pocałowałem. Oddała go... byłem w niebie.
- Wow - stwierdziła odrywając się ode mnie i przygryzając wargę. -Austin... muszę ci coś wyznać...
-Tak?
- Od chwili gdy cię ujrzałam..
- Nie musisz kończyć, ja też - powiedziałem chwytając Bridgit za podbródek i delikatnie przysuwając ją do siebie musnąłem jej usta.
Dziewczyna chwyciła za moje włosy pogłębiając pocałunek.
-Tego się nie spodziewałem... - szepnąłem jej do ucha.
Dziewczyna z sekundy na sekundę zmieniała się w słodkiego buraczka. Była taka.... nie mam słów..
- Austin.. coś innego chciałam ci wyznać...
- Więc? - nie wiedziałem o co może jej chodzić.
- To.. to mój pierwszy raz...
- Nie szkodzi. Jestem twój.
Tym razem ona przysunęła się, kolejny raz mnie całując.
Pocałunek trwał długo... nie chcieliśmy się od siebie odrywać. Myślałem, że to sen....
- Jutro wieczór? - spytałem, gdy oddaliliśmy się od siebie na kilka centymetrów.
- Dobrze - stwierdziła z powolna umiarkowując swój oddech.
Po chwili 'rzuciliśmy' się na siebie kolejny raz. Tym razem ''z języczkiem''...
*tydzień później*
Jesteśmy razem, jest moim jedynym szczęściem; mam nadzieję, że ona myśli tak samo jak ja. Kocham ją całym swoim sercem. Widzimy się codziennie. Dziś nie wyobrażam sobie ani dnia bez niej...
......................................................................................................................
Cześć! Piatek rano, a ja dodaje imagin :D Czasem myślę czy psycholog mi nie jest potrzebny... nie ważne; przechodzimy do rzeczy.
Jest napisany przeze mnie i Kalę Wąsalę. Mam nadzieję, że się choć trochę podoba.
P.S. Został zamieszczony także na stronce, na której jestem adminką, uprzedzam, bo nie chciałabym być posądzana za kopiowanie. Ja czmycham do koleżanki... po południu następna notka ;)
see ya!
czwartek, 27 lutego 2014
Pierwsza notka
Siemanko!! Na prośbę pewnego anonimka założyłam bloga, zostanie poświęcony wokaliście Austinie Mahone oraz Mahomies.
Postaram się dodawać wpisy regularnie. Będą dotyczyły idola, moich rozmyślań na jego temat. Możliwe, że pojawi się czasem jakiś zadedykowany imagin.
Pozdrowionka dla kochanych Mahomies - Jagody Sobczyk i Weroniki Marynowskiej
Tu możecie mnie znaleźć - https://www.facebook.com/pages/Austin-Mahone-jego-nie-ogarniesz/421699651292381?hc_location=timeline
Zatem... let's go! <3
Postaram się dodawać wpisy regularnie. Będą dotyczyły idola, moich rozmyślań na jego temat. Możliwe, że pojawi się czasem jakiś zadedykowany imagin.
Pozdrowionka dla kochanych Mahomies - Jagody Sobczyk i Weroniki Marynowskiej
Tu możecie mnie znaleźć - https://www.facebook.com/pages/Austin-Mahone-jego-nie-ogarniesz/421699651292381?hc_location=timeline
Zatem... let's go! <3
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)



